na zewnątrz gra ... wewnątrz ... i tu mnóstwo uczuć...
Kategorie: Wszystkie | na zewnątrz gra ... wewnątrz ... i tu mnóstwo uczuć...
RSS
czwartek, 01 kwietnia 2010
Miłość jest tylko omyłką Boga
Wydaje mi sie, że mi serce pęknie ale ja przeciez nie mam serca, więc nie ma sie czego bać . Ten ból jest jak wulkan, który wszystko we mnie niszczy.
***************************************************
Jakże gorzkie jest powolne rozstawanie się z ukochanymi istotami. O ileż łatwiej dokonać jednego cięcia i pozostać w samotności, która jest naturalnym stanem człowieka.

— Nikos Kazantzakis
Grek Zorba


samotność

Są tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości. Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać, nikomu służyć, nikomu pomagać. Taka samotność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od samego życia. Zamyka się w sobie.

— Jan Twardowski


samotność



**********************************************


BEZIMIENNA


Już nikt nie patrzy w jej oczy
i nikt nie całuje jej dłoni,
siedzi sama, smutna,skulona,
ręce trzymając przy skroni.


Tak żyć chciała kolorowo,barwnie,
kochać i śmiać się promiennie,
a dzisiaj los ją karci i karze,
nie personalnie lecz bezimiennie.


Odejdzie w ciszę,nikt nie zapłacze,
nie ma już ona nikogo bliskiego
i tylko wzrok łzami zamglony
wspomina, twarz ukochanego.


Zostanie sama ze swoim życiem,
jak strach w koleinach ścierniska
i tylko sercem rwie się do ludzi,
a już nikomu nie jest bliska.


Luba

łza

 


Tagi: miłość samotność smutek
22:39, ered74 , na zewnątrz gra ... wewnątrz ... i tu mnóstwo uczuć...
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 marca 2010
na zewnątrz gra ... wewnątrz ... i tu mnóstwo uczuć... //z ostatnich miesięcy cz.4//

Nie opuszczaj mnie

Nie opuszczaj mnie
Każda moja łza
Szepcze, że co złe
Się zapomnieć da
Zapomnijmy ten
Utracony czas
Co oddalał nas
Co zabijał nas
I pytania złe
I natrętne tak
Jak? Dlaczego? Jak?
Zapomnijmy je
Nie opuszczaj mnie
Nie opuszczaj mnie
Nie opuszczaj mnie

Ja deszczowym dniem
Ci przyniosę z ziem
Gdzie nie pada deszcz
Pereł deszczu sznur
Jeśli umrę
Z chmur spłynie do Twych rąk
Światła złoty krąg
I to będę ja
W świecie ziemskich spraw
Miłowanie Twe
Będzie pierwszym z praw
Królem staniesz się
A królową ja
Nie opuszczaj mnie
Nie opuszczaj mnie

Nie opuszczaj mnie
Ja wymyślę Ci
Słowa, których sens
Pojmiesz tylko Ty
Z nich ułożę baśń
Jak się serca dwa pokochały
Na przekór ludziom złym
Z nich ułożę baśń
O królewnie co
Zmarła z żalu bo
Nie poznała Cię
Nie opuszczaj mnie
Nie opuszczaj mnie
Nie opuszczaj mnie

Przecież zdarza się
Że największy żar
Ciska wulkan co
Niby dawno zmarł
Pól spalonych skraj
Więcej zrodzi zbóż
Niż zielony maj
W czas wiosennych burz
Gdy księżyca cierń
Lśni na nieba tle
I z czerwienią czerń
Nie chcą rozstać się
Nie opuszczaj mnie
Nie opuszczaj mnie
Nie opuszczaj mnie

Nie opuszczaj mnie
Już nie będzie łez
Już nie będzie słów
Dobrze jest jak jest
Tylko taki kąt
Mały kąt mi wskaż
Gdzie Twój słychać śmiech
Widać Twoją twarz
Chcę gdy słońca krąg wzejdzie
Być co dnia
Cieniem Twoich rąk
Cieniem Twego psa
Nie opuszczaj mnie
Nie opuszczaj mnie

 

łza

 

Boję się jutra.
Jakie upokorzenia przyjdzie jeszcze znieść?
Z jaką samotnością się zmierzyć?
Czy "jutro" będzie gorsze niż "dzisiaj"?
albo czy będzie lepsze?
Kolejne złudzenia znów nie chcą dotknąć prawdy.
Kiedy dla nikogo się nie liczysz
Kiedy codzienność jest tak smutna i zła,
rzeczywistość szara i bez wyrazu,
a perspektywa przyszłości cię przytłacza.
Kiedy życie przelatuje obok ciebie, a ty
mimo rozpaczliwych prób
w żaden sposób nie możesz go pochwycić.
Kiedy wszystko się wali, a nic nie chce poukładać.
Kiedy wystarczy chwila, żeby cały świat przestał istnieć
i wszystko straciło sens (sens - czyli coś, czego nigdy nie było).
Kiedy wszystkie marzenia okazują się fikcją,
bo kolejny deszcz niepowodzeń uświadamia ci,
że żadne z nich nie ma prawa się spełnić
i kiedy dokładnie wiesz co będzie dalej.
Kiedy zamiast żyć - przeżywasz
Kiedy wszystkim wokół jest wszystko jedno,
czy jesteś, czy cię nie ma.
Kiedy żadne czułe spojrzenie nie spotka się z twoim
gdy rzucasz rozpaczliwe wezwania SOS,
które spadają ci na nos, bo nikt nie chce ich pochwycić.
Kiedy wciąż przed kimś grasz
udając, że jakoś się trzymasz, podczas gdy tak naprawdę
dawno się rozsypałeś.
Kiedy czujesz się tak, że lepiej byłoby już nic nie czuć.
Kiedy nie ma się na czym oprzeć...
Wtedy wzbiera rozpacz, która cię pochłania.
Przy każdym niepowodzeniu,
przy każdym upokorzeniu,
pustce...
Kolejna kropla rozpaczy dołącza do pozostałych
by cię zatopić.
Toniesz.
Dlaczego tak trudno jest zrobić coś,
co dla innych mogłoby wydawać się najprostsze?
Dlaczego gdy przestaję oddychać
po chwili jakiś odruch, nad którym nie panuję
każe mi nabrać powietrza?
Dlaczego życie jest chwilami (chwilami?)
takie podłe i uporczywe?
Dlaczego tak trudno jest zrobić sobie miejsce na ziemi
i dlaczego mnie się to nie udaje?
Dlaczego potrzebuję czuć, że jestem kochany
i dlaczego tego nie czuję?
Tak trudno jest żyć, gdy nikogo nie razi twoja nieobecność!
Gdy nie ma już marzeń, postanowień, ideałów,
wiary, młodości, nadziei,
celów, szczęścia, miłości, prawdy...
Nie ma nic.
Jest tylko szara pusta, dziura zamiast serca.
Kolejny dzień do przeżycia - wyzwanie, które ma wymiar wyroku.
Kolejna wiosna, chociaż wcale na nią nie czekałeś...
Gdy ktoś utracił nadzieję zwykle nie dba o resztę.
Niech zgaśnie słońce i nie będzie jutra.
Żeby już więcej nie bolało...

Autor nieznany

 

bezsilność

 

Sonet

Adam Asnyk

Jednego serca! tak mało! tak mało,
Jednego serca trzeba mi na ziemi!
Co by przy moim miłością zadrżało,
A byłbym cichym pomiędzy cichemi...

Jedynych ust trzeba! skąd bym wieczność całą
Pił napój szczęścia ustami moimi,
I oczu dwoje, gdzie bym, patrzał śmiało,
Widząc się świętym pomiędzy świętymi.

Jednego serca i rąk białych dwoje!
Co by mi oczy zasłoniły moje,
Bym zasnął słodko  marząc o aniele,

Który mnie niesie w objęciach do nieba;
Jednego serca! tak mało mi trzeba,
A jednak widzę, że żądam za wiele!

 

serce

 


00:04, ered74 , na zewnątrz gra ... wewnątrz ... i tu mnóstwo uczuć...
Link Dodaj komentarz »
na zewnątrz gra ... wewnątrz ... i tu mnóstwo uczuć... //z ostatnich miesięcy cz.3//

Linkin Park "New Divide"

Pamiętam mroczne niebo / otaczające mnie pioruny
Pamiętam każdy błysk / aż czas zaczął się rozmywać
Jak zadziwiający znak / przeznaczenie nareszcie mnie odnalazło
Twój głos był jedynym co słyszałem
Że dostałem na co zasłużyłem

Więc udowodnij mi / że się mylę / by wymazać to wspomnienie
Niech powódź przekroczy bezmiar twych oczu
Daj mi powód / by wypełnić tę pustkę / połączyć jej przestrzeń
Niech to wystarczy by sięgnąć prawdy, która leży
Po drugiej stronie przepaści

Nie było niczego w zasięgu wzroku / poza porzuconymi wspomnieniami
Nie było gdzie się ukryć / proch spadał jak śnieg
Ziemia zapadła się nam / pod stopami
Twój głos był jedynym co słyszałem
Że dostałem na co zasłużyłem

Więc udowodnij mi / że się mylę / by wymazać to wspomnienie
Niech powódź przekroczy bezmiar twych oczu
Po drugiej stronie przepaści

W każdej stracie, każdym kłamstwie
W każdej prawdzie, której zaprzeczasz
Każdy żal / i każde pożegnanie
było błędem zbyt wielkim by go ukryć
Twój głos był jedynym co słyszałem
Że dostałem na co zasłużyłem

Więc udowodnij mi / że się mylę / by wymazać to wspomnienie
Niech powódź przekroczy bezmiar twych oczu
Daj mi powód / by wypełnić tę pustkę / połączyć jej przestrzeń
Niech to wystarczy by sięgnąć prawdy, która leży
Po drugiej stronie przepaści


pioruny


I remembered black skies
The lightning all around me
I remembered each flash
As time began to blur
Like a startling sign
That fate had finally found me

And your voice was all I heard
That I get what I deserve

So give me reason
To prove me wrong
To wash this memory clean
Let the thoughts cross
The distance in your eyes
Give me reason
To fill this hole
Connect the space between
Let it fill up to reach the truth and lies
Across this new divide

There was nothing inside
The memories left abandoned
There was nowhere to hide
The ashes fell like snow
And the ground caved in
Between where we were standing

And your voice was all I heard
That I get what I deserve

So give me reason
To prove me wrong
To wash this memory clean
Let the thoughts cross
The distance in your eyes
Across this new divide

And every loss and every lie
And every truth that you deny
And each regret and each goodbye
Was a mistake too great to hide

And your voice was all I heard
But I get what I deserve

So give me reason
To prove me wrong
To wash this memory clean
Let the thoughts cross
The distance in your eyes
Give me reason
To fill this hole
Connect the space between
Let it fill up to reach the truth and lies
Across this new divide

Across this new divide
Across this new divide

 

łza

 

 

Konstanty Ildefons Gałczyński

Prośba o wyspy szczęśliwe

A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.

 

wyspa

 

Roztargniona w zaduchu zdarzeń
z kalendarzem , co nie barwi liści
doskonalę swoje wspomnienia
oczekując na Twoje
przyjście?...

I
Pragnęłabym posiadać
na własność
każdą chwilę,
którą od ciebie dostałam

ale kiedy patrzysz
w taki sposób
gubię słowa
usta

tak trudno
ująć później w słowa
to, co zostaje

II
Ogarnąłeś mnie ramionami
tak mocno,
że odjąłeś mi możliwość
protestu.

Poznałam siłę Twojego pragnienia
i własną chęć
poddania się Tobie,

tęsknotę
aby moje ciało
w pełni dotknęło Twojego ciała.

Nie wiem kiedy
przymknęłam oczy.

III
Nie śmiałam spojrzeć na Ciebie
cała byłam tęsknotą,
oczekiwaniem,
zniecierpliwieniem.

Pochyliłeś się i poczułam
jęk Twoich ust,
do mojego ciała
przenikało szczęście.

Prawie jednocześnie
uciekłam,
choć natychmiast
pragnęłam powrócić.

V
Wiedziałam,
ze nadeszło oczekiwanie
z niecierpliwością
z drżeniem ciała

oczekiwanie serca

VII
Myślałam o nas
ale tego, co myślałam
nie mogłabym ci przekazać

boję się
każdego naszego spotkania
pragnę go

i obawiam się
nie tego
co mogłoby się stać
ale tego
czego nie byłoby
między nami

VIII
Jakże wiele kosztuje mnie
oczekiwanie
na Twoja obecność

każdą taką chwilę poprzedza łomot
serca
i ciężar uniemożliwiający
swobodne oddychanie

zdaję sobie sprawę,
że zniewalasz mnie
bliskością twojego ciała

nie chcę się przed tym bronić

XII
Podążając za ciepłem twoich dłoni
potykam się
o spojrzenia

ich dziwna moralność
sprawia,
że pełno w nas
niedomówień

gdy więc
podstępnie poznaję twoją skórę
to utrwalam w sobie
jej czułość
w oczekiwaniu
na następną szansę

XIII
Kiedy znów milczysz
kiedy zostawiasz mnie
w połowie drogi do siebie
głęboko chowam swój ból

kiedy nie patrzysz na mnie
chcę krzyczeć
dotykam dłonią ust
coś dławi krtań

XIV
Podążałam
za twoim głosem
za magnesem twoich oczu
za silnymi dłońmi

zaplątana
w twoje pocałunki
zstępowałam w senną zadumę
marzeń

&&&&&&&.

obudź mnie nim minie czas
nie jestem cierpliwą
śpiącą królewną

XV
Zamknij oczy
i nie pytaj
gdy nie znam odpowiedzi

kiedy przemierzę drogę
do twych ust
zrozumiesz znacznie więcej

XVI
I nie mów,
że to nieśmiałość
gdy uciekam z twoich ramion
bo nie wiesz,
że kiedy milczę
(skrępowana twoją obecnością)
usprawiedliwiam
pragnienie twojej bliskości.

[? ? ?] - niestety nie znam autorki

 

oczekując na twoje przyjście

 

Usiadł obok mnie
na drewnianych schodach, przy wejściu,
usiadł Jezus.
Nie wiem czy oczy miał zielone.
Podparł głowę swoją jedną ręką
i ja podparłam głowę.
Tyle rzeczy chciałam Mu powiedzieć,
z tylu spraw się wytłumaczyć,
pomyślałam tylko: po co słowa,
Ty Panie wiesz więcej
niż my wszyscy zdołamy zobaczyć.
Było cicho, ciepło i człowieczo,
święte słońce odchodziło świecić
innym ludziom.
i siedzieliśmy tak razem w milczeniu,
w słodko - gorzkim, unoszącym się kurzu.

ET.

ET


 

 

00:02, ered74 , na zewnątrz gra ... wewnątrz ... i tu mnóstwo uczuć...
Link Dodaj komentarz »
sobota, 27 marca 2010
na zewnątrz gra ... wewnątrz ... i tu mnóstwo uczuć... //z ostatnich miesięcy cz.2//

Kiedy umrę kochanie
gdy się ze słońcem rozstanę
i będę długim przedmiotem smutnym

Czy mnie wtedy przygarniesz
ramionami ogarniesz
naprawisz co popsuł los okrutny

Często myślę o tobie
często piszę do ciebie
głupie listy - w nich miłość
głupie listy - w nich uśmiech

potem w piecu je chowam
płomień skacze po słowach
nim spokojnie w popiele nie uśnie

patrząc w płomień kochanie
myślę - co też się stanie
z moim sercem miłości głodnym

a ty nie pozwól przecież
żebym umarł w świecie
który ciemny jest który
ciemny jest i chłodny

Kiedy umrę kochanie
gdy się ze słońcem rozstanę
i będę długim przedmiotem smutnym

Czy mnie wtedy przygarniesz
ramionami ogarniesz
naprawisz co popsuł los okrutny

Często myślę o tobie
często piszę do ciebie
głupie listy - w nich miłość
głupie listy - w nich uśmiech

A ty nie pozwól przecież
żebym umarł w świecie
który ciemny jest który
ciemny jest i chłodny

 

śmierć

 

Przemysław Gintrowski
"Tylko śpij"

Tylko śpij i aż śpij
A mnie prowadź tam
Tam gdzie jesteś
Chcę być tam gdzie ty
W niebie, czemu nie
W piekle aż na dnie
Będę wszędzie, wszędzie będę
Czy to ważne gdzie to będzie
Więc przytul się i śpij
Tylko czas nie chodzi spać
Bo ma czas, jest twardy
O tak jak głaz
Jutro zbudzisz dzień
Jutro ja twój cień
Będę wszędzie, wszędzie będę
Nawet, gdy mnie już nie będzie
Tylko śpij i aż śpij
Wniebowzięty chór
Wszystkich świętych
Patrzy na nas w dół
A to tylko ty
A to tylko ja
Ty maleństwo niepojęte
Boże życie bywa piękne
Już przytul się i śpij
Czekolady pełna noc
Gwiazdy jak cukierki
Ech czas je zdjąć
Jutro obudź dzień
Jutro ja twój cień
Będę wszędzie, wszędzie będę
Nawet, gdy mnie już...
Wszystko się powoli toczy.
Boże życie bywa piękne...

życie bywa piękne

 

Miłość jest zawsze nowa. I bez względu na to, czy w życiu kochamy raz, dwa, czy dziesięć razy zawsze stajemy w obliczu nieznanego. Miłość może nas pogrążyć w ogniu piekieł, albo zabrać do bram raju - ale zawsze gdzieś nas prowadzi. I czas się z tym pogodzić, albowiem jest ona treścią naszego istnienia. Miłości trzeba szukać wszędzie, nawet za cenę długich godzin, dni, tygodni smutku i rozczarowań. Bowiem kiedy wyruszymy na poszukiwanie miłości - ona zawsze wyjdzie nam na przeciw. I nas wybawi.

Paulo Coelho (ur. 1947)
Zahir

Jabłko

 

Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:
- Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:
- Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
- Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec.
- Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

Autor nieznany


ogień

 

...żadna wielka miłość nie umiera do końca. Możemy do niej strzelać z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc, ale ona jest sprytniejsza - wie, jak przeżyć. Potrafi znaleźć sobie drogę do wolności i zaskoczyć nas, pojawiając się, kiedy jesteśmy już cholernie pewni, że umarła, albo, że przynajmniej leży bezpiecznie schowana pod stertami innych spraw...

Jonathan Carroll (ur. 1949)
Poza ciszą

 

Miłość

 

Witaj Łzo

Witaj piękna łzo zhańbiona....
rwąca jak rzeka potępiona...
nie wyschłaś kiedy na ciebie był czas...
komu...? komu...? nadzieję dasz...?
tym... co zlizują rany...?
nie, nie oni i tak nie chcą zmiany...
a może... uciekającym...?
no...? co...? nie lubisz tchórzących?
A może dasz sobie...?
Bo tak wiele mówią o tobie...!

 

łza

 

Północy Kwiat

Kwiecie Północy...
w zdradzie pełen mocy...
okłuto - grzeszny...
miłości nie-do-pragnionej wieczny...
nie do skargi, nie do prawdy...
tak jak i głos dawny...
W niepełnym wieku...
Zdradzony człowieku...

Kwiecie Północy...
rozkwitasz w świetle nocy...
brak ci świata tego niedoszłego kwiatu...
gdy głosem dosięgnął cię dzwon ...
nastąpił twój zgon...
[Luna]

 

róża

 

...bez Ciebie

jak ja Cię kochałam...
jak kocham...
jak ja tęsknię za Tobą...
tego nie da się powiedzieć...
opisać...
nie da się zmierzyć...

jak bardzo chciałabym,
żeby przyszedł już ten czas,
że będę mogła zapomnieć...

i te wszystkie pytania...
bez odpowiedzi...

i już tylko jedna
z możliwych dróg...

 

bez ciebie

 

Ostatnia wieczerza Jezusa z uczniami, namalowana przez Leonarda da Vinci. Tworząc to dzieło, Leonardo da Vinci natknął się na pewną trudność. Musiał namalować Dobro pod postacią Jezusa oraz zło pod postacią Judasza - przyjaciela, który zdradza go podczas ostatniej wieczerzy. Malarz zmuszony był przerwać prace, gdyż poszukiwał modeli doskonałych. Pewnego dnia w czasie występu chóru chłopięcego, dostrzegł w jednym ze śpiewaków idealne uosobienie Chrystusa. Zaprosił go do swojej pracowni i wykonał kilka szkiców. Minęły trzy lata. Ostatnia wieczerza była prawie gotowa, jednak Leonardo wciąż nie znalazł idealnego modelu Judasza. Kardynał zaczął naciskać, żądając, by mistrz jak najszybciej ukończył obraz. Pewnego dnia, po wielu tygodniach poszukiwań, malarz znalazł w rynsztoku przedwcześnie podstarzałego młodzieńca, obdartego i pijanego w sztok. Z trudem udało mu się nakłonić swoich uczniów, by zabrali go prosto do kościoła, ponieważ nie miał już czasu na szkicowanie. Zaniesiono zdezorientowanego nędzarza do świątyni. Uczniowie podtrzymywali go, podczas gdy Leonardo nanosił na fresk rysy wyrażające okrucieństwo, grzech, samolubność, tak wyraziście malujące się na tej twarzy. W tym czasie żebrak nieco otrzeźwiał. Otworzył oczy i ujrzał przed sobą malowidło.
- Widziałem już ten obraz! - wykrzyknął z przerażeniem.
- Kiedy? - zapytał zaskoczony mistrz.
- Przed trzema laty, zanim wszystko straciłem. Śpiewałem wtedy w chórze, moje życie było pełne marzeń i pewien artysta poprosił mnie, abym mu pozował do postaci Jezusa.

Paulo Coelho (ur. 1947)
Demon i panna Prym

dobro i zło

 

Ile dałbym by zapomnieć cię
Wszystkie chwile te, które są na nie bo chce bo chce
Nie myśleć o tym już zdmuchnąć wszystkie wspomnienia
niczym zaległy kurz
tak już po prostu nie pamiętać
sytuacji w których serce klęka
wiem
nie wyrwę się chociaż bardzo chce
mam nadzieje że to wiesz i ty.

Znowu widzę Ciebie przed swoimi oczami
Znowu zasnąć nie mogę owładnięty marzeniami
Wszystko poświęcam myśli, że byłaś kiedyś blisko
Kiedy czułem Ciebie obok wtedy czułem że mam wszystko
Tyle zostało po mnie tylko ty i setki wspomnień
ile dałbym za to by móc o tym już zapomnie
teraz nie ma nas i nie chcę być tam gdzie ty jesteś
znowu staniesz przede mną zawsze robisz mi to we śnie
będę patrzył jak odchodzisz chociaż chciałbym się odwrócić
będę myślał ile dałbym komuś kto by czas zawrócił
kto by zatrzymał wskazówki tylko na ten jeden moment
w chwili w której Cię poznałem
poszedłbym już w drugą stronę.

To był sen na jawie, gdy marzenia się spełniały
Wszystko takie realne chwile szybko tak mijały
Tylko my zamknięci w czterech ścianach a tak w ogóle
Ważna Ty byłaś obok a ja czułem się spokojny
Pamiętasz jeszcze te dni całe miesiące
Pamiętasz chcesz zapomnieć ja nie mogę wiem, że błądzę
Snute kiedyś opowiastki ja, Ty i srebrna taca
Kiedyś to nie przerażało już do tego nie chce wracać
Aura zepsucia w powietrzu tracisz te pięćdziesiąt procent
Chcę zapomnieć o tobie zatrzeć w pamięci te noce
By odeszły w niepamięć chwile, które zwałem złotem
Tamte chwile to tombak, bo już wiem, co było potem

Moje myśli spiętrzone wokół jednej chwili
Kiedyś ta krótka potrafiła czas umilić
Teraz stojąc jakby obok wciąż się przyglądam
Już nie cieszy jak kiedyś wspominam, myślę, dokąd zdążam
Inne cele w życiu inne plany i pragnienia
Musze wszystko pozmieniać tak jak czas wszystko zmienia
To co było nie wróci wiem choć czasem mam nadzieje
Po co mam, więc pamiętać ktoś by powiedział stare dzieje
Wiem to
Nie mogę zapomnieć jak było dobrze
Wiem to
Skończyło się mój własny pogrzeb
Wiem to
I proszę Boga nigdy więcej niech nie pozwoli na to
by ktoś trafił w moje serce


autor: Jeden Osiem L

 

zapomnieć

 

 

23:54, ered74 , na zewnątrz gra ... wewnątrz ... i tu mnóstwo uczuć...
Link Dodaj komentarz »
na zewnątrz gra ... wewnątrz ... i tu mnóstwo uczuć... //z ostatnich miesięcy cz.1//

Od Janusza

 

Zapomniane pocałunki

Kto liczy nasze pocałunki,
kto na nie zważa?
Ludzie mają troski i sprawunki,
Bóg światy stwarza...
Zapomniane przez nas dwoje ich różowe mnóstwo
spada na dno naszych dusz
jak płatki miękkich, najpiękniejszych róż...
Tam leżą i ciasno zduszone na sobie
słodkim olejkiem się pocą,
który rozpachnia się w nas każdą nocą
i każdym ranem
i życia zwykłego jesienne ubóstwo
czyni róż krajem, perskim Gulistanem.
Kto nasze pocałunki liczy?
Kto na nie zważa?
Bóg światy stwarza,
nie zapisuje w księgach słodyczy...

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Dla J******

 

*************************************************************************

***************************************************************

Od Janusza

 

*************************************************************************

***************************************************************


Od Janusza

 

*************************************************************************

***************************************************************


...ponad moje siły
wszystko jest nie tak ...
wszystko ...
wszystko ...
po zimnej twarzy parzy
spływająca kolejna łza
wszystko jest nie tak ...
wszystko ...
wszystko ...
chcę uciec, ale nie ma gdzie,
nie ma jak ...
wszystko jest nie tak ...
wszystko ...
wszystko ...

konwalie

 

Samotność

Jan
Twardowski


Znowu przyszła do mnie samotność
choć myślałem że przycichła w niebie
Mówię do niej:
- Co chcesz jeszcze, idiotko?
A ona:
- Kocham ciebie

 

*********************************************************************

***********************************************************

 

Od pierwszej nieśmiałej myśli
Odważnej myśli
Nieokiełznanego marzenia
Gra słów...
Razem czy osobno?
Spojrzenia ...

Niby przypadkowy dotyk
Jak zuchwały złodziej
Kradnący trochę Ciebie.
Trochę ... to za mało
Bardzo mało
Chce się więcej ...
Gdyby nie ta podniecająca
Niepewność ...

Zatrzymujesz mnie
Obejmujesz ...
Choć czuję jak w żyłach pulsuje Ci krew
Nie
To jeszcze nie teraz ...
I choć każdy mój gest,
Twój gest,
Krzyczy:
Chcę Cię mieć!
Chce byś była moja!
To jeszcze nie ta pora...

Jeszcze jeden wspólny papieros
Z ust do ust
Jeszcze jedno wspólne piwo
Czy to jestem pijana nim,
czy bardziej Tobą ...
Ty mną ...

Pierwszy dotyk ust
Iskierka mała
Potem drugi
Delikatny
Trzeci pocałunek,
Co rozpala
I następny
I ta iskra czyni
Wielki pożar ...

I już płoną nasze zmysły
Jak ten ogień obok
I chcę spłonąć
W Twoich dłoniach
Spalić się na popiół ...

Niczym wygłodniałe wilki
Które czczą swoją ofiarę
I niczym spragniony pielgrzym
Mogący zanurzyć się ...
Jednak nie da się zagasić
Szklącego się w oczach
Jak ogień pragnienia ...
... Pożądania

Celebrujemy siebie nawzajem
Każdą skrzącą się myślą
Rozpalonym ciałem
Odurzeni sobą ...
Tylko Ty, ja ...
Żądza i żar ...
Obok świat przestaje istnieć
Tylko tańczą wszystkie zmysły ...

Dotyk,
który sprawia
że dusza ulatuje
uniesiona w błękity rozkoszy
skrapla się
i jak słodki deszcz
pieści nasze ciała

Świątynie zmysłów ...
Pragnień ...
Uczuć ...
Kochania ...

ET.

 

Namiętność

 

1 LIST DO KORYNTIAN

Hymn o miłości


13 1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
2 Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
4 Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
5 nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
7 Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
8 Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.
9 Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.
11 Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.

 

Miłość

 


22:59, ered74 , na zewnątrz gra ... wewnątrz ... i tu mnóstwo uczuć...
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 marca 2010
WiErSzE AnIoŁkA KlAuDi

Klaudia

Sam

Nikt
jest tym co widze
Strach
Jest tym co czuje
Nic
Jest tym co dotykam
Wiatr
jest tym co slysze
Sam
jest tym czym jestem...




..........

Anioł


Są ludzie, którzy ufać nie potrafią,
wciąż myślą, że istnieje
tylko kłamstwo...
Czasami przez to kogoś ranią,
nie wiedząc, jak to boli...
Lecz nie ma takiego muru,
którego nie da się rozbić,
takiego serca, które nie da się zjednać,
ale tylko cierpliwością,
zdobywa się szczyty,
rozbija wszystkie mury,
szczerymi intencjami,
pokonuje najtrudniejsze przeszkody,
tylko ludzie o złotym sercu,
zjednują sobie innych,
bez zbędnych słów i deklaracji...


czarno -biało
.........

Tyle wzajemnych pretensji,
tyle niepotrzebnych słów,
stracone zaufanie, które wielkim było.
Pewnego dnia drogi się rozchodzą,
i wszystko się skończyło.
Tak długo można kogoś szukać,
a tak szybko stracić,
tak łatwo jest błędy popełnić,
a jak trudno naprawić.
Stracona wiara w lepsze jutro,
kiedy sumienie nie daje zasnąć,
nagle w to co wierzyłeś,
może pewnego dnia zgasnąć...



w dłoniach

... MIŁOŚĆ ...


Spotkałam dziś Miłość
- I co powiedziała ?
- Przepraszała , że nie zawsze trwa do końca
- Płakała ?
- Płakała bo często rani
- Krzyczała ?
- Krzyczała , że nie zawsze jest piękna
- Śmiała się ?
- Śmiała się bo umie z siebie kpić
- Żałowała czegoś ?
- Żałowała , że ludzie nie zawsze traktują ją poważnie
- Była zła ?
- Złościła się , że czasem w nią wątpimy
- Cieszyła się ?
- Cieszyła się , że jej tak często szukamy
- Co ci jeszcze powiedziała ?
- Powiedziała , że nie jest dla mnie ...

Miłość

Tagi: miłość smutek żal
22:39, ered74 , na zewnątrz gra ... wewnątrz ... i tu mnóstwo uczuć...
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 marca 2010

Urszula Kozioł

Przelotnie

To było Nic.
co weszło na chwilę pomiędzy nas
niewidzialne lecz rozedrgane weszło
i zaczaiło się.
Cóż to za Nic.
Niby go nie ma a jest
i już
od ramienia do ramienia urasta obwód
i już płata nam coś korci i plącze.
Zerkam a ty
dorysowujesz mu skrzydło
Zerkasz –
to ja też mu skrzydło przyprawiam
a to - mig mig –
i odfrunęło.
Odfrunęło Nic z naszymi skrzydłami
i zaraz nam czegoś zabrakło.

zraniony anioł
15:59, ered74 , na zewnątrz gra ... wewnątrz ... i tu mnóstwo uczuć...
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 marca 2010

autor nie znany

...tańczę ubrana w sny...
...zrzucam po kolei każdą tajemnicę...
...sekret po sekrecie...
...samotna pościel...
...ciche westchnienie...
...to Ja-marzenie...
...i tylko moje myśli...
...wplątane w Twe włosy...


Tagi: miłość tajemnica taniec
02:12, ered74 , na zewnątrz gra ... wewnątrz ... i tu mnóstwo uczuć...
Link Dodaj komentarz »
| < Styczeń 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Ostatnie wpisy
  • Miłość jest tylko omyłką Boga
  • na zewnątrz gra ... wewnątrz ...
  • na zewnątrz gra ... wewnątrz ...
  • na zewnątrz gra ... wewnątrz ...
  • na zewnątrz gra ... wewnątrz ...
  • WiErSzE AnIoŁkA KlAuDi
Zakładki:
Ulubione
Gify Zuzi i Ani
Kropelka Miłości
Pustka w Sercu
Tagi
  • miłość
  • samotność
  • smutek
  • tajemnica
  • taniec
  • żal
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog